Louis <śmieszny> Dokuczanie Mój
-Lou .! odwal się !
- krzyczałaś na swojego chłopaka który ci jak zwykle dokuczał . - No
Okey.- odpowiedział i zszedł na dół . Coś za łatwo ci to poszło .. Coś
knuję . Ty aby nie być słabsza opracowałaś plan. - Louis .. - wołałaś -
Taak skarbie ..? - przyszedł .- No bo , my musimy ze sobą skończyć . Nie
łatwo mi z tobą przebywać . Ja cię nie kocham . - powiedziałaś , on
tylko na ciebie patrzył przegryzając marchewkę . - Ok , Mi tam pasuję . -
ugryzł kolejny kawałek. Zamarłaś . Ty tylko żartowałą a on tak po
prostu się zgodził abyście skończyli ten związek . Kochałaś go ponad
życie .. Usiadłaś na kanapie ocierając trochę rozpłynięty makijaż .
Ponieważ parę łez spłyneło po twoich policzkach . Usiadł obok Ciebie i
objął ramieniem .- Odwal się . Ja ża - żartowałam Kurwaa.! Mogłeś
wcześniej ze mną zerwać . A teraz moje serce się łamię na kilkanaście
kawałków .! - On się tylko uśmiechnął i podszedł do ciebie . Ty go mocno
uderzyłaś poduszką , ale go to nie bolało . - Hah ŻARTOWAŁM .! Mnie nie
da się oszukać młoda . Hah szkoda że nie widziałasś swojej miny haha . -
padł na łóżko . A ty żuciłaś się na niego z poduszką i nią go biłaś -
Ty Skurwielu .! Ty Lamo jak mogłes mi to zrobić ..! - wrzeszczałaś ,
bijąc go wszystkim co wpadło ci w ręce . Na chwilę przestałaś - Kocham
cie . - powiedział i czule pocałował - A ja cię nie . - odpowiedziałaś -
Ojj skarbie ..- powiedzial - No dobra . WIESZ JAK MNIE PRZESTRASZYŁEŚ
.?! - Krzyknełaś - Już wiem hahah , nigdy nie zapomnę twojej miny . -
wstał i wyszedł z pokoju .. Ty za nim , zaczełaś biec na niego przez
długi korytasz i wskoczyłas mu na barana .. Czochrając po włosach i
zasłaniając oczy - A masz za moje ..!- krzyczałaś .- Kobieto nic nie
widzę .. Zaraz się wywalimy ...! - BYWA Muhahaha, nie zadzieraj ze mną
.! - z pokoi wyszli chłopcy .- To nie możliwe jak sobie dokuczają ale za
to bardzo mocno się kochają - przemówił Niall jedząc kanapkę . -
POMOŻECIE .?! - Warknął Louis . - Radź sobie sam stary . Mówilismy Nie
zadzieraj z {i.t.] . Nam dała już po palić .! - powiedział Zayn siadając
na ziemi i oglądając całą to szopkę .- Macie u mnie wielkiego FOCHA . -
oburzył się Lou - A ja mam na ciebie ciołku - spadliście na ziemię.
Leżałaś na nim . Zaczął cię gilgotać po brzuchu - Nie Louis Nie .
Tomlison Nie .
- zwijałaś się ze śmiechu . - 3:2 dziewczynko .
-
Pokazał Język a potem namiętnie pocałował cię. - Nienawidzę cię wieesz
.? - szepnełaś mu na ucho .. Prawie co je przegryzając . - Ja ciebie też
- odpowiedział dając buziaka w polczek i wstając z Ciebie . - Policzymy
się później - powiedział schodząc na dół . Ty zaraz za nim pobiegłaś a
za tobą Niall Liam Harry i Zayn .. Uśmiechnełaś się łobuzersko do Lou -
Nie tylko nie too .- powiedział - A jednak - odpowiedziałąś i szybko
pobiegłaś do kuchni po OSTATNIĄ MARCHEWKĘ .Ugryzłaś ją , potem oblizałaś
, opłułaś i dałaś Louisowi . - Prosze Kochanie - powiedziałaś -Ty mędo .
Jak mogłas .. - wrzucił marchewkę do śmietnika . Chłopcy za nim stali z
otwartą buzią - Całkiem sprytne .. - powiedział Hazz - Znam twoją
słabości moja Ty Kochaniutka . - Nie odważysz się . - powiedziałaś -
Pewna jesteś .? - zaczliście się ścigać na samą górę do waszego pokoju .
Lou był pierwszy ponieważ jest szybszy . Wziął twój fluid i oblał Nim
całe twoję nowe turkusowe szpilki .-Upsss.. wypadek . - Ty niczym piorun
, wyciągnełaś z szafy jego ulubione szelki i koszulke w paski .
Popisałaś markerem na koszulce ." Za Buty . Kocham cię i wiem że to
twoja ulubiona koszulka .
{i.t.]" nie dokończyłaś bo Lou zabrał ci Marker i napisał ci po rękach "I lOve You Pysiaczku
x Lou"- Kur.. tego nie da się zmazać .. ! - warknełaś . -Da się .
- Dał ci buziaczka w policzek .
------------------------------
Kate Malik ♥ Mojej Roboty oczywiście ;))
Całkiem, całkiem świetny :D <3 Jestę fanę xD
OdpowiedzUsuń