Translate

czwartek, 20 czerwca 2013

Z Lou . GIVE ME LOVE


- Ty , ty serio mnie zdradziłeś ?! - wrzeszczałaś na swojego chłopaka Jake .
- Wybacz mi kochanie .. - odpowiedział .
- Jakie kochanie ?! Jak śmiałeś zdradzić mnie z moją NAJLEPSZĄ przyjaciółką ?! - wbiłaś swoje paznokcie w dłoń na tyle mocno że lekko zaczynała wypływać krew z ran . Jednakże nic nie czułaś , bo bardziej cię bolała zdrada chłopaka . Dziwne , jesteście ze sobą już 2 lata a ty nie spodziewałaś się że może Jake upaść do takiego stopnia . Czyli nie wystarczałaś mu ? Mało miał seksu ? I w 2 lata na marne ...
Wybiegłaś z domu , nad jeziorko , gdzie zawsze byłaś gdy cię coś dręczyło , bądź miałaś dołka. Lekko dłonią musnęłaś wisiorek z sercem gdzie w środku byłaś na zdjęciu z Jake'm . Bez chwili zawahania zerwałaś naszyjnik i wrzuciłaś w głąb jeziora . Wyjęłaś słuchawki które były w kieszeni od wielkiej bluzy która niegdyś była ulubioną bluzą twojego najlepszego przyjaciela . Louis'a . Słuchawki wsadziłaś do telefonu i puściłaś " Little Mix - Turn Your Face "
 .. .. ..
Po jakimś czasie wybaczyłaś mu . Ale po co ? Sama nie wiedziałaś . Tylko ten związek był toksyczny . Ty już go nie kochałaś . Ale mieszkaliście razem , wspólnie żyliście . Tylko on cię kochał .. A ty nie ..Miłość bez wzajemności .. A czemu z nim nie zerwałaś ? Bo nie chciałaś go z ranić . Chore co nie ? Jake lubił motory i nielegalne wyścigi . Często to robił chociaż go prosiłaś by tego nie robił .
PIĄTEK
To dziś Jake ma swój wyścig . Ubrał się wziął kask i chciał cię pocałować w usta ale jednak ty odwróciłaś głowę i pozwoliłaś mu jedynie na całus w policzek . Chłopak wyszedł z mieszkania a ty pozwoliłaś sobie na ciepłe Kakao z ciastkiem .
W tym samym czasie u Jake .
- Siema stary , dzisiaj tylko ty i twój motor . SIĘ BĘDZIE DZIAŁO . - powiedział dobry znajomy Jake .
- No Elo Elo już doczekać się nie mogę . Trochę się boję bo [i.t] mi kazań prawiła i co ona tam gadała to mała bania ! - odpowiedział żartobliwym tonem .
- Co ty stary nie mów że się boisz ! - powiedział dość niższy kolega który ledwo co dotrzymywał kroku twojemu 'partnerowi'
- Nie co ty . - odpowiedział .
- Nie rób tego . - powiedział za nim Louis .
- Nie ma już odwrotu stary . - uśmiechnął się niemrawo i przybił z nim piątkę .
- Dasz radę - szepnął mu na ucho i odsunął się od chłopaka
- Ja lecę - rzekł Jake , chłopak odwrócił się i pobiegł do maszyny
- NA MIEJSCA ! - krzyknął męźczyzna który kierował wyścigiem . Jake usiadł na motor . Odpalił silnik
- GOTOWI ? 3..2..1.. START ! - krzyknął . Nagle każdy z czworga motorów odjechał . Jake był łeb w łeb z jego największym rywalem . Nagle przeciwnik swoim kołem uderzył  o  motor Jake , chłopak z przerażoną miną zaczął wykręcać lecz na marne ... Wywalił się i walnął o budynek . Dym z motoru się ulatniał . Nagle zleciała się masa ludzi . Z nich przybiegł Louis i zaczął odsuwać maszynę od chłopaka .
- Policja ! - krzyknął jeden z funkcjonariuszy
- E ludzie spadamy  ! - krzyczeli różni ludzie i zaczęli uciekać , zostali tylko nie liczni . Louis dalej próbował uratować przyjaciela którego przygniótł motor . Chłopak zaczął płakać  jak i wrzeszczeć .
- JAKE NIE ZOSTAWIAJ MNIE I [I.T] MÓWIŁEM NIE RÓB TEGO !
Nagle Louis'a zaczął odciągać policjant .
- Zostaw mnie albo w ryj ! To mój przyjaciel .! - zaczął się wyrywać , co mu się udało . Rzucił się na ziemie i przy kucnął przy już martwym ciele Jake . Przytulił się do jego zimnej klatki piersiowej i powiedział
- Kocham cię stary pamiętaj . - i wstał . Przetarł oczy , pociągnął nosem i spojrzał na winowajcę .
- ZABIŁEŚ GO ! GNOJU ! ZAMORDUJĘ CIĘ .! -załapał go za kurtkę i wysyczał przez zęby - jesteś martwy koleś . - i puścił . Wsiadł na swój motor i pojechał prosto do ciebie .Ciągle płakał i wrzeszczał na siebie w myślach . Nerwowo walił w drzwi .
- Tak ? - zapytałaś zaspanym tonem - O Lou wejdź
- No bo wiesz . trudno to jest powiedzieć ..
- Louis GADAJ ! - wrzasnęłaś .
- Jake nie żyję .. - powiedział .
- Louis wybacz . - rzekłaś i wyszłaś przed dom . Usiadłaś na drewnianej huśtawce i lekko zaczęłaś się bujać .Poczułaś ciepłą ciecz na swoich policzkach .Spojrzałaś w górę i wmawiałaś sobie że to twoja wina . Poczułaś jak ktoś lekko oplata wokół Ciebie swoje ręce
- Louis bo wiesz .. ja od tej zdrady ... już go nie kocham .. - powiedziałaś lekko drżąc .
- Zauważyłem . -rozluźnił lekko uścisk .
- Zostaniesz na noc ? - zapytałaś lekko odchylając wargi
- Jasne .-odpowiedział
*Sen Louis'a *
- Stary , czemu mnie nie posłuchałeś ? Teraz tu leżysz .. - powiedział Lou
- Nie wiem , znaczy no może dlatego bo chciałem dać szansę ludziom którzy się naprawdę kochają . - odpowiedział  Jake opierając ramie o swojego przyjaciela .
- Nie rozumiem cię . - rzekł Louis spoglądając Na Jaka zaszklonymi oczami
- Widzę jak patrzysz na [i.t] a jak ona na ciebie . Już wiem że mnie nie kocha , ale to lepiej bo to było widać jak wlepia swoje piękne oczy w ciebie . Pasujecie do siebie a ja jej nawet szczęścia jej nie dałem . Daje wam pozwolenie byście byli razem , dbają o ta małą gwiazdkę .
- Ale .. Ona mnie kocha ? - zapytał pełen szoku . Bo Louis już od bardzo długiego czasu się w tobie podkochuję lecz się tego bał , bo wiedział jak kochałaś Jake . Tylko nie zauważył że słabiej po zdradzie .
- I ty się jeszcze pytasz ?! Stary powiedz jej to ! Ja chcę by osoby które kocham były szczęśliwe . Będę was wspierał . Lecz u góry . - wskazał palcem na niebo .
- Kocham cię stary . Nie zapomnij o mnie - dodał .
- Ja ciebie też . Nigdy nie zapomnę . - odpowiedział
 -To ja już będę się zbierał . - powiedział Jake wstając z nagrobku i przeciągając się .
- Cześć . - pożegnał go Lou i mocno uściskał . Nagle Lou został sam przed grobem kumpla . Położył kwiat i odszedł . ****
Louis budząc się , nie zastanowił się ani chwili i ubrał się po czym pobiegł nad jeziorko za waszym domem . Musiał to przemyśleć , chciał pomyśleć o tym co mu powiedział Jake .
- Hej . - powiedziałaś ,siadając obok niego .
- Cześć . - odpowiedział .
- Jak się czujesz - zapytałaś .
- Nie będę kłamał , do dupy . Śnił mi się . Tak trudno mi bez niego . - powiedział . Spojrzałaś się w jego pełne bólu oczy i złapałaś go za policzek .
- Przejdziemy przez to razem . - powiedziałaś ścierając łez z jego policzka .
- Ale nie tylko to mnie drażni .. - szepnął .
- A co ? Możesz mi wszystko powiedzieć . - uśmiechnęłaś się do chłopaka . Ciebie też bolała strata Jake nie kochałaś go jak partnera lecz jak przyjaciela i to tobą także wstrząsnęło .
- Kocham cię .- powiedział prawie bez dźwięcznie . Lecz ty to usłyszałaś .
- Ja ciebie też . - ujęłaś twarz chłopaka delikatnie muskając jego ciepłe wargi .
- Mam wrażenie że ktoś nas obserwuje . - powiedziałaś .
- Pewnie za nami stoi ten wariat i szczerzy się jak głupi . - rzekł Lou i jeszcze raz pocałował cię ..
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Pisała : Kate , Stylesowa i Horanowa ♥
Jak dla mnie piękny ♥

czwartek, 6 czerwca 2013

Z Zayn'em Napisała : Agnieszka Koza

Wstając rano, myślałaś, że zaczyna się kolejny nudny dzień, w którym musiałaś iść do szkoły. Ubrałaś się jak zwykle w czarne rurki, białą bokserkę i czarna bluzę na zamek. Zrobiłaś szybki make-up, zjadłaś śniadanie i pobiegłaś do szkoły, bo jak zawsze byłaś już spóźniona. Zdyszana wbiegłaś do klasy. 
-Dzień dobry przepraszam za spóźnienie. -powiedziałaś. Pani tylko skarciła Cię wzrokiem i kazała usiąść do swojej ławki, która jak się okazało nie była już tylko twoja. Siedział w niej dość wysoki chłopak o ciemnych, idealnie ułożonych włosach. Był ubrany w czarne rurki, białą koszulkę i skórzana kurtkę.
- To moja ławka - powiedziałaś normalnym tonem .
- Już nie tylko twoja - chłopak odpowiedział dość aroganckim tonem.
-Może byś się milej odnosił. -burknęłaś pod nosem myśląc, ze cię nie usłyszy. Myliłaś się.
-Chyba śnisz. -zaśmiał się pod nosem.
- Jeśli miałabym o Tobie śnić, to musiałby to być koszmar. - odpowiedziałaś wrednie.
- (T.I), Zayn, przestańcie rozmawiać bo was rozsadzę.
- I tak będzie najlepiej. - szybko odpowiedziałaś nauczycielce.
- To dobry pomysł – Powiedział Zayn - Chociaż raz się zgadzam z tym idiotą - pomyślałaś. Jednak nauczycielka postanowiła was zostawić razem zważając na waszą ' sympatię ' do siebie. Nerwowo wystukiwałaś rytm nogą wyczekując końca lekcji. Sekundy były jak minuty, a minuty jak godziny. Wpatrywałaś się w tablice unikając twarzy Mulata. Jednak ci to nie wychodziło. Mimo, że nie darzyłaś go wielka sympatią chciałaś raz spojrzeć głęboko w jego czekoladowe tęczówki. Kiedy usłyszałaś dzwonek zaczęłaś się pakować.
- Wiem, że jestem fajny, ale nie musiałaś się tak na mnie gapić . - powiedział z cwanym uśmiechem Zayn w twoją stronę.
- Że co ? - powiedziałaś i poczułaś jak Twoje poliki robią się z lekka czerwone. - Nigdy w życiu nie myślałam, że spotkam tak zapatrzonego w siebie egoistycznego dupka, jednak się pomyliłam. - powiedziałaś nerwowo i wyszłaś z klasy. Usiadłaś pod klasą nie zważając na to, że mogą cie podeptać. Jak można być takim egoistą?-pomyślałaś. Miałaś nadzieje, że na następnej lekcji nie będziesz musiała z nim siedzieć jednak jak na twoje "szczęście" nauczyciel kazał się dosiąść Zayn'owi do ciebie. Wiedziałaś, ze już zawsze będziesz musiała z nim siedzieć ponieważ jako jedyna na każdych zajęciach siedzisz sama.
-Który profil lepszy ? Prawy czy lewy? -zapytał obracając głowę raz w jedną raz w drugą stronę.
-Jak tak myślę..-zrobiłaś minę myśliciela. -Żaden, ale nie martw się jakaś dziewczyna na pewno się w tobie zakocha. No chyba, że ty będziesz szybszy. -powiedziałaś wyciągając książki z torby.
- Ja się nigdy nie zakochuję.- powiedział śmiejąc się. - Ja tylko rozkochuję je w sobie, a potem zostawiam, taka moja rola - dopowiedział dalej.
- Wiesz co jesteś frajerem, jak można zrobić takie coś dziewczynie, przecież ona ma uczucia - powiedziałaś zdenerwowana, po chwili dodając - w przeciwieństwie do Ciebie..
- To może.. - popatrzył się chwilę na Ciebie i zaraz dodał - zresztą nie ważne .. - powiedział i usiadł na miejsce, ponieważ nauczyciel od chemii zaczął sprawdzanie obecności. Ciągle myślałaś co chciał powiedzieć. Nie wytrzymałaś i spytałaś się go.
-Dokończ co chciałeś powiedzieć? -zapytałaś po cichu żeby nauczyciel się nie zorientował. Chłopak nic ci nie odpowiedział. Tupałaś ze zdenerwowania nogą. Wyczekiwałaś końca lekcji. - Nie dość, że frajer, to na dodatek tchórz, który boi się powiedzieć, to co myśli. - powiedziałaś do kolegi z ławki. Zayn nie zdążył Ci nic odpowiedzieć, ponieważ zadzwonił dzwonek,chciałaś już wychodzić ale te plany popsuł nauczyciel.
- Drogie dzieci, zapomniałem wam powiedzieć, za 2 tygodnie macie mi oddać prace z ostatnich tematów, które wykonacie z kolegą lub koleżanką z ławki - zdenerwowana faktem, że musisz z nim się spotkać po lekcjach wyszłaś z klasy i stwierdziłaś, że została Ci tylko dwie nudne lekcje, zwinęłaś się, uważając by nikt nie zauważył. Byłaś już przed drzwiami wyjściowymi lecz ktoś złapał cię za nadgarstek. Odwróciłaś się i zobaczyłaś Mulata. Spojrzałaś w jego brązowe tęczówki. Staliście tak chwile gdy on złączył wasze usta w pocałunku. Nie odwzajemniłaś go tylko mocno odepchnęłaś od siebie.
-Co ty robisz idioto ?! -krzyknęłaś wściekła.
-Rozkochuje w sobie dziewczynę nie widać. -ponownie pochylił się nad tobą lecz ty szybko odskoczyłaś.
-Jesteś największym frajerem jakiego znam ! Nawet Mike jest lepszy od ciebie. -wskazałaś palcem na chłopaka , na największego idiotę w szkole, który zaliczył już chyba każdą laskę, stojącego z dwiema cheerleaderkami . -On chociaż ma jakieś uczucia ! Jesteś nikim, rozumiesz ? Nikim !-wykrzyczałaś mu to prosto w twarz. Obróciłaś się na pięcie i już chciałaś wychodzić kiedy usłyszałaś głos nauczycielki.
-A ty gdzie się wybierasz młoda damo ?--zapytała surowym głosem.
-Do domu nie widać ?!-krzyknęłaś i trzasnęłaś drzwiami po czym szybkim krokiem udałaś się do domu. Całą drogę do domu, myślałaś nad tym czy nie za ostro go potraktowałaś, ale po tym wszystkim co Ci dzisiaj powiedział, po prostu nie mogłaś inaczej. - Dobrze zrobiłam - powiedziałaś w środku sama do siebie. Stwierdziłaś, że pójdziesz do parku na swoją ulubioną ławkę, bo jednak nie miałaś ochoty jeszcze wracać do domu. Siedziałaś gdzieś w uboczu parku, aby nikt Cię nie widział. Było to cudowne miejsce, ponieważ Ciebie nikt nie widział, ale za to Ty widziałaś wszystko. Zajęłaś się czytaniem książki, po około dwóch i pół godziny stwierdziłaś, że czas wracać do domu, podnosząc głowę bardzo się zdziwiłaś widząc Zayna w parku z małą dziewczynką. Podnosił ją, wygłupiał się z nią, bawił, przytulał. Zachowywał się zupełnie inaczej niż w szkole. Czyżby to możliwe, że ma on w sobie choć trochę ciepła ? Niezdecydowanym krokiem zaczęłaś podążać w jego stronę. To był uroczy widok.
-Zayn ?-zapytałaś stojącego tyłem do ciebie chłopaka.
-[T.I] ? Co ty tutaj robisz ?-zapytał zdezorientowany.
-Kto to jest ?-ponownie zadałaś pytanie wskazując na małą dziewczynka.
-Lucy. Moja siostra. -odpowiedział biorąc dziecko na ręce.
-Chce cię przeprosić za tamto w szkole.
-Ja też. Zachowałem się jak dupek. Przepraszam. -odpowiedział smutnym głosem. Bez namysłu przytuliłaś się do niego.
- Przepraszam nie powinnam.. - zaczerwieniłaś się.
- Nie przepraszaj nic się nie stało, może zaczniemy od nowa ? nie chcę się z Tobą kłócić, biorąc pod uwagę, że siedzimy ze sobą prawie na każdej lekcji.. .
- Masz rację, ale robię to tylko dlatego, że nie wytrzymam bez gadania na lekcjach. - oboje wybuchliście śmiechem - A tak na poważnie, też nie chcę się z Tobą kłócić. - Zayn zaproponował, żeby Lucy poszła na plac zabaw, a Ty, żebyś usiadła z nim na ławce, miałaś iść do domu, ale stwierdziłaś, że możesz jeszcze trochę zostać. Kiedy siedzieliście Zayn się odezwał .
- (T.I) mogę się o coś Ciebie zapytać ?
- No jasne, dawaj.
- No to.. który profil mam lepszy ten czy ten ? - zaczął się obracać w każdym kierunku, nie mogąc się powstrzymać od śmiechu odpowiedziałaś na jego pytanie
- Oba są dobre..
- To tak jak Twoje - powiedział Zayn patrząc się w Twoje oczy swoimi czekoladowymi tęczówkami, w których się rozpływałaś. Poczułaś się trochę zmieszana tymi słowami, ale nie wiesz dlaczego przybliżyłaś się do niego na niebezpieczną odległość. Zayn powtórzył Twoją czynność i zetknęliście się swoimi czołami. Patrząc w swoje oczy, Zan wpił się delikatnie w Twoje usta, nie wiedząc co się stanie. Jednak, gdy poczuł, że odwzajemniasz pocałunek, pogłębił go, stał się bardzo namiętny. Po pewnym czasie oderwaliście się od siebie, ponieważ podeszła do was młodsza siostra Mulata. Była prześliczna, była jego małą kopią. Zayn stwierdził, że odprowadzi Cie do domu. Przez całą drogę mała zadawała mu pytania, czy skoro się z tobą całował to jesteśmy razem i weźmiemy ślub. Była przeurocza. Przed domem, przytuliłam Lucy na pożegnanie i pożegnałam się z Zaynem, a przynajmniej chciałam pożegnać zwykłym całusem w policzek, jednak wyszło trochę inaczej..

Od tego czasu minęły już 4 miesiące, jesteśmy razem, kochamy się, jesteśmy szczęśliwi i od tej pory nie siedzimy już ze sobą na żadnej lekcji.. nauczyciele nas porozsadzali.




P.S. Jest on z mojego bloga. Napisałam go razem z kuzynką. Pozdrowionka 


------------------------------------------------------------------------------------------------
Napisała :  Agnieszka Koza
Która wygrała konkurs na naj Imagina GRATULACJE JESZCZE RAZ !  
na stronce : https://www.facebook.com/pages/Hej-Niall-wiesz-%C5%BCe-b%C4%99d%C4%99-twoj%C4%85-%C5%BCon%C4%85/465752670151434

Niall od Nikola Janczara

No i pierwsza piosenka za nami. Po tygodniowej przerwie trzeba wrócić do koncertowania, ale kocham to co robię. Może te codzienne krzyki stają się męczące, ale zabawa którą przeżywam na scenie to coś niesamowitego. Za każdym razem choć myślę, że lepiej nie może być właśnie tak się dzieje. Każdy występ ma w sobie co coś, co sprawia, że pamiętam go na znacznie dłużej.
Przemówienie Harry'ego dobiegło końca, co oznaczało oddanie się już szalejącym emocją i śpiewanie kolejnej piosenki. Mikrofon znalazł się obok buzi a ja wydałem z siebie dźwięk. Poniosłem się chwili śpiewając 'Back in my head we were kissing' przed oczami pojawiła się [T.I]. Jej ciemne ale piękne oczy w którym uwielbiam się zagłębiać. Zaraz? przecież miała być na dzisiejszym koncercie. Gdzie ona jest? Choć śpiewałem moje myśli krążyły jedynie wokół jej osoby. Obserwowałem cały tłum w poszukiwaniu ukochanej. Serce zaczęło bić szybciej kiedy dobrze znany mi uśmiech i gorące spojrzenie spotkało się z moim. Mimowolnie podniosłem kąciki ust nie panując nad tym jak zawsze kiedy ją widzę. Dlaczego od razu tam nie popatrzyłem, przecież zawsze nasi bliscy siedzą po lewej stornie sceny. Dlaczego jestem tak głupi? Nie ważne..ważne, że tutaj jest, że patrzy na mnie tym głębokim spojrzeniem, uśmiecha się do mojej osoby sprawiając, że czuję się jak w siódmym niebie. Pragnienie bliżej niej było tak silne,że nie potrafiłem nawet nie chciałem go niszczyć. Dlatego swobodnie zacząłem kierować się w jej kierunki. Niestety pomysł gwałtownego wskoczenia na lekkie podwyższenie nie był dobry, kiedy tyłek spotkał się z podłogą w mocnym uderzeniu.Zasyczałem z bólu przewracając się na jeden bok. Silny prąd przeszedł przez każdą część ciała a do uszu doszły nie tylko śmiechy chłopaków ale i całej widowni.
'Oczami [T.I]'
Choć widziałam jak trudno jest mu wstać z bólu nie mogłam opanować śmiechu jak reszta osób. Wyglądał tak śmiesznie, ale zarazem tak słodko. Ten jego wzrok, który na mnie skierował.Dobrze go znam. Przesiąknięty był pragnieniem, aby go przytulić. Wiedziałam, że tylko mój dotyk sprawi, ze zapomni o bólu, niestety nasza odległość pozwalała tylko na przesłanie buziaka.Warto było wykonać ten ruch widząc szczery uśmiech oraz błysk w tych błękitnych oczach, w które nie mogę się napatrzeć za każdym razem. Choć szczęśliwie jak małe dziecko poruszał się po ciemnej powierzchnii przed oczami ciągle miałam jego upadek. Moje serce nie potrafiło wytrzymać takiej dawki dlatego co chwile wybuchałam głośnym śmiechem kiedy widziałam jego niepewne kroki. Parę razy, gdyby nie obecność któregoś z chłopaków ponownie zaliczyły bliskie spotkanie ze sceną. Czasami zastanawiałam się czy na prawdę ma tyle lat, ponieważ zachowaniem na to nie wskazywał. Moje ciało wykonywało przeróżne ruchy dając ponieść się muzyce i ciągłymi spojrzeniami Horan'a którymi mnie rozpalał.Na szczęście spełnienie mojego dzisiejszego marzenia było coraz bliżej. Koncert zbliżał się ku końcowi, a ja będę mogła w końcu objąć Ciało chłopak, za którym tak bardzo tęsknię.
'Oczami Niall'a'
Widok [T.I] coraz bardziej mnie podniecał. Chce ją pocałować. Teraz. Już! Chce poczuć jej smak, dlatego pierwszy raz ucieszyłem się kiedy wyszła z dużej sali za kulisy, kiedy kończyła się ostatnia piosenka. Nasze spotkanie było już coraz bliżej. Ostatnie słowa, a serce waliło jak oszalałe. Koniec. Wybiegłem w stronę dziewczyny. Tak bardzo chce ją przytulic. Widzę ją. Uśmiechnięta rozłożyła ręce ciekąc na moja osobę. Nie zważając na nic, kazałem rozumowi biec przed siebie. Lecz kolejna zła decyzja. Będą już tak blisko noga pośliznęła się a ja kolejny raz poczułem ogromny ból.
-Kurde Niall..znowu?-usłyszałem przepełniony śmiechem głos dziewczyny
-Ała-tyle zdążyłem powiedzieć czując przyjemne ciepło w obolałym miejscu-Ale fajnie-jej dłoń zdziałała kojąco
'Oczami [T.I]'
-Co ty sobie coś wypiłeś przed koncertem cz..-nie zdążyłam dokończyć czując jego spragnione usta na swoich
Gasił pragnienie. Rozpływałam się. Jego smak. Jego dotyki. Ściskał biodra. Uwielbiam kiedy to robi.Jednym ruchem potrafi opanować całe moje ciało, potrafi nim kontrolować, a ja nie mogę się oprzeć.
-Tęskniłem za tobą..myślałem, ze już cie nie będzie-odezwał się mocno trzymając moje ciało obok swojego
-Obiecałam więc jestem-uśmiechnęłam się znacząco wybuchając śmiechem kiedy po raz kolejny zachwiał się na nogach-Dobra koniec!-krzyknęłam-Harry, Zayn,Lou, Liam chodźcie tu!-podniosłam głos słysząc ich śmiech
Trzymając Niall'a spoglądałam na zbliżających się, rozbawionych, choć próbujących byc poważnych chłopaków.
-Co zrobiliście Niall'owi?-skierowali swój wzrok na chłopaka wybuchając śmiechem
-My tylko posmarowaliśmy mu buty-nie mógł opanować się Zayn
-No widzisz-uśmiechnęłam się do Niall'a-Jednak nie jesteś takim ciamajdą-zaśmiałam się widząc niezadowolony wzrok Niall'a
-Nienawidzę was-skierował się do chłopaków-A ciebie kocham-powiedział przytulając mnie mocno i całując mocno skórę szyi aby zostawić na niej swój wzór-Dla ciebie mógłby być ciamajdą jeśli tylko byłabyś przy mnie.

-----------------------------------------------------------------
Napisała : Nikola Janczara
Która zajęła II miejsce w konkursie na najlepszego Imagina na stronce https://www.facebook.com/pages/Hej-Niall-wiesz-%C5%BCe-b%C4%99d%C4%99-twoj%C4%85-%C5%BCon%C4%85/465752670151434